Sackcloth and Ashes
She looks pretty good in blue she's worn it out alot you look good on paper too when actually you're not she's not looking anymore for someone to feel sorry for so don'cha come round no more she's got pretty fake eye-lashes slanted plastic glasses everyone who passes says she looks beautiful but don't even think about asking her to dance cause in your sackcloth and ashes you're never gonna have a chance sackcloth and ashes. She smeared you with her fingerprints just because she could she's not sorry for her sins as long as she looks good how can she have so much fun knowing all the things she's done she's bad, she's strong, or maybe she's stupid but she's got pretty party dresses manic-panic tresses
she believes that less ls more where you're concerned and you can only dream about the places that she's been cause in your sackcloth and ashes they're never gonna let you in one day maybe you'll be way beyond this silly habit yo've put on tough and strong enough and wrong and wrong enough for long enough to belong there but till that day comes along you'll be sullen and regretful querulous and fretful carrying a head full of evil thoughts and there'll be lots of girls and people who want to know where you stand but in your sackcloth and ashes you'll never make them understand... sackcloth and ashes sackcloth and ashes sackcloth and ashes they're never gonna understand.
Byl sobie bardzo znany i bogaty rycerz. Ani pieniadze ani slawa, jak to powszechnie wiadomo szczescia nie daja. I tak, bohater naszego dowcipu nie byl szczesliwy. Postanowil pewnego dnia owo "szczescie" znalezc. Kupil sobie kijek od mopa, zawiesil nan worek (treningowy), paczke malborasow i wyruszyl w swiat. Szedl, szedl, az doszedl do rozdroza czy jak kto woli rozstaju drog. Jedna droga idzie w prawo druga w lewo. Posrodku chatka... Bohater naszego dowcipu, slynny i bogaty rycerz, wszedl do slynnej chatki ktora w kazdym dowcipie o walecznych rycerzach powinna sie pojawic. Rycerz wchodzi do chatki gdzie czeka na niego stara babunia.
- Witaj stara babuniu - mowi rycerz.
- Witaj wedrowcze.
- Szukam, stara babuniu szczescia czy mozsz mi powiedziec w ktora strone mam isc.
- Jesli pojdziesz w prawo - odpowiada babunia - znajdziesz szczescie. Po prawej bowiem stronie mojej chatki idzie droga do ogromnego zamku, w zamku mieszka przesliczna ksiezniczka, zajebista dupa, przysiegam. Mozsz sie z nia oznic. Jej ojciec - krol jest juz starym dziadkiem niedlugo odejdzie z tego swiata a jak wykituje ty odziedziczysz jego majatek. Mowie ci stary. Jak pojdziesz w prawo bedziesz najszczesliwszym czlowiekiem na ziemi. Jesli zas pojdziesz w lewo - ciagnie stara babunia - to Cie POJ.....
Rycerz zdebial, nie wiedzial co powiedziec. Nie mogl uwierzyc ze szczescie moz byc tak blisko w koncu stwierdzil ze stara babunia go podpierdala ..a o oto co sobie pomyslal..
- Kur.. to musi byc podpierdulka, jakis kit. Nie wierze w te bzdury, chromole to, ide w lewo raz kozie smierc! I poszedl w lewo. Po kilku godzinach szybkiego marszu doszedl do wielkiej rzeki. W rzece stal wieki smok. Olbrzymia bestia z piecioma glowami. Jak, kur.., rycerz nie wyskoczy. Jak nie zaczyna odrabywac kolejno glow: pierwszej, drugiej , trzeciej. Wyciaga sztylet, wbija go w sam srodek serca wielkiego smoczyska. Na to bestia sie wyrywa i krzyczy: POJ..... CIE!? JA TU KUR.. TYLKO WODE PIJE.
Losowe piosenki:
Stars Look Down
Jezebel
All the Love of the Universe
Give It Up
La Mer